ufa

W Moskwie
rzadkie miejsce -
bez znaku tego czy innego zaufania.
Sto punktów da każdemu przed -
który ma słabe szczęście rodzinne.
Trusty żyją w miłości,
w porządku
i są małżeńskie względem siebie.
Mówią:
kłopoty między trustami.
Kłamstwo!
Zaufanie
z zaufaniem
nie możesz rozlać wody.
Na jednej ulicy w Moskwie
jest
(albo może nie)
takie miejsce:
stoi cicho „śledząc”,
ale wręcz przeciwnie -
znak zaufania kopyta.
Między trustami
przez ulicę,
w służbie zacięta,
biurokratyczni ludzie kłopoczą się cały dzień.
Teraz kupuję małą farmę.
(Kupiłem już widelce i łyżki.)
Tylko to jest to:
martwi się każdy okruch.
Po lunchu
na ceraty -
solidne okruchy.
Postanowiłem kupić,
tak, czy inaczej́że,
do strzepywania okruchów
cielęcy ogon.
Nie jestem spekulantem -
z poetyckiego testu.
Z godnością wchodzę do drzwi „tylnej klapy”.
Ludzi - dużo.
Po prostu nie do opisania.
Wstań i usiądź
w tłumie i zaroślach.
Drzwi trzaskają i trzaskają.
Korytarz -
zanim zostanie wypełniony handlarzami,
że jego
nie możesz wyczyścić zbiornika oleju rycynowego.
Zdesperowany, by przebić się bez wskazania fraz,
pytam:
- Gdzie tu są ogony? -
Przesłuchiwany
niespodzianka na twarzy.
- Chcieć, - mówi, - porządek na kopyto? -
Jestem do innego -
niezakłócony, jak wiosenny dzień:
- Gdzie są ogony?
- Przepraszam, - mówi, - Nie jestem stąd. -
Przychodzę do trzeciego
(inteligentne życie) -
ale on nie słucha:
- Dopasowane do kopyt?
- No dalej, ty z kopytami do mamy,
daj mi tu menedżera ogonów! -
Włamuję się do biura:
pusty, jak na pustyni,
tylko czyjaś herbata na stole stygnie.
Pod znakiem -
„Nie odchodź bez raportu”
czytam:
„Menedżer przyjmuje na„ kopytotrest ”. -
Szalony.
Wybiegł.
Na moich ustach
szczekał:
- Gdzie są ludzie z „tailotrest”?-
Dwieście osób krzyknęło na raz:
- Nie wie.
Biedactwo!
Pośredniczą w „odpoczynku kopyt”,
i jesteśmy w „tailotrest”,
na kopytach pośredników.
Jeśli jesteś w ogonach -
idź tam:
Oni są tam.
Idź naprzeciwko
- Tutaj w porządku -
zapytaj kierownika,
i gotowe - umowa.
Ogon po drugiej stronie ulicy kłusem
tylko 100 procent od ogona -
za prowizję .—
ja
Znalazłem wspaniały sposób na walkę z nimi:
jakoś
za jednym zamachem -
od zaufania do zaufania przeważają nad znakami,
i zrobione:
wszystko na swoim miejscu.
I tak, że niektórzy oszuści
od zaufania do zaufania nie latał ptak,
pośrednicy łańcuchowi,
do kołnierzy łańcuchowych,
i na kołnierzu -
nazwisko
i zaufaj pseudonimowi.

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Vladimir Mayakovsky
Dodaj komentarz