Sen - Jesienin

1

W ciemnym lasku na zielone jodły
Złoty liść wierzby przewlekły.
Jeśli wychodzę na wysokim brzegu,
Gdzie spokojnie docierania zatokę.

dwa księżyce, wstrząsając ich rogi,
Sfaulował żółty dym puchnąć.
Powierzchnia jeziora bez rozróżnienia trawie,
Cicho płacze w bąka bagiennych.

łąki ten głos obkoshennogo
Słyszę znajome wołanie serca.
Nazywasz mnie, przyjacielu,
Opłakiwać w sennym brzegów.

Przez wiele lat nie było tu dużo
Spotkanie i separacje widać wesoło,
Ale zawsze trzymane sobie, że ściśle
Delikatne krotnie ręce zamglony.

2

Cichej młody człowiek, chuvstvuyushtiy cicho,
Gołąbki całuje usta, -
Smukła figura z powolnym krokiem
Ja was umiłowałem, moje marzenie.

I wędrował przez miasta i wsie,
Czekam na Ciebie, gdzie mieszkasz,
I ze śmiechem, wysokiej porywający i zabawy,
często trzeba skinął na zbożu.

Poza ogrodzeniem z kroyas klasztornych,
Raz wszedł do świątyni białego:
Niebieskie słońce woda moyas,
Wygrałem swoją rzucili się do stóp.

Stałem, jako mnich, w blasku szkarłat,
Nagle zakrztusił ciszę ...
Szłaś pod czarnym welonem
i, poniknuv, Stało się okno.

3

Na ganku pod brzęczenie dzwonka
Poszedłeś do świec Kadzidło.
I nie mogłem, delikatnie drży,
Nie dotykać swoje ręce i ramiona.

Chciałem ci powiedzieć tyle,
Co dręczyły duszę od najdawniejszych czasów,
Ale wędzony Byway
W nezakatnom pustych Lakes.

Patrzyłeś cicho w dolinie,
Gdzie w trawie pełzającego kręcone ciemność ...
I spadł rzadkie siwe włosy
Z wyblakłym czoło ...

Prawie zbladł zagnieceń z ubrań,
i, Wydawało się zgodnie z ciemnych wód, -
pozostawiając, I żuć moje nadzieje
Twój bezzębny, Mambo usta.

4

Ale nie na długo dręczyły duszę zimno.
jak skrzydła, trzymanie się jej nogi,
Nowe uczucia box Położyłem je
I udał się do nowych brzegów.

bez szwu pociągnął w sercu ranę,
pasja wyblakłe, i miłość odeszła.
Ale znowu wyszedł z mgły
I tam był piękny i jasny.

Ci szepnął, zaslonyas ręka:
„Wtedy zobaczyć, ja młody.
To jest życie wystraszyłeś mnie,
Nic mi jak powietrze i woda ".

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Vladimir Mayakovsky
Dodaj komentarz