Skradzione słońce – Korney Chukovsky

Słońce chodziło po niebie
A w chmurze wyczerpał.
Zainka wyjrzał przez okno,
Stało się ciemne Zainka.

I sroki-
Белобоки
Jechaliśmy przez pola,
zawołał Crane:
"Na górę! powyżej! Krokodyl
Słońce na niebie połknięciu!»

zapadła ciemność.
Nie idź do bramy:
Kto ma na ulicę -
Zagubiony i znika.

Płacz szarego wróbla:
"Wyjść, Słońce, prawdopodobnie!
Ranimy bez słońca -
Ziarno pola nie jest widoczne!»

Zające płaczą
Na trawniku:
Stracony, biedny, na uboczu,
Idą do domu nie jest.

Tylko bug-eyed kraby
Na ziemi w ciemności wznoszenia,
Tak ovrahe w górach
Wściekłe wilki wyją.

Prędzej czy później
Dwa barany
Zapukał do bramy:
Tra-ta-ta-ta i tra-ta!

„Hey You, bestie, wyjść,
zwycięstwa krokodyla,
Do chciwego krokodyla
Słońce w niebo brokerów!»

Ale obawiam owłosione:
„Gdzie mamy z takimi walczyć!
On groźny i zębaty,
Nie dadzą nam słońce!»
I uciekli do niedźwiedzia w jaskini:
„Wyjdź, ty, Niedźwiedź, do pomocy.
Cała łapa dla ciebie, koło pasowe luźne, ssać.
Jest to konieczne, aby uratować słońce iść!»

Ale niechęć do walki z Niedźwiedziem:
Chodzi-chodzi, Niedźwiedź, koło bagienne,
On płacze, Niedźwiedź, i ryczy,
Cubs, woła z bagna:

"O, gdzie idziesz, tłuszczowy, zginął?
Kim jesteś dla mnie, stary, rzucił?»

I na bagnach Należy wybiera,
Cubs szukający korzeni:
"Gdzie idziesz, gdzie poszedłeś?
Lub w rynsztoku spadła?
Lub bezpańskie psy
Złamałeś w ciemności?»
Przez cały dzień ona wędruje po lesie,
Ale nigdzie Cubs znaleziska.
Tylko czarny sowa z gęstwiny
Na jej oczy wpatrzone.

Tutaj zaychiha lewo
I rozmowy Miedwiediew:
"Szkoda, że ​​stary człowiek ryczy -
Nie jesteś zającem, Niedźwiedź.
Ty idź, kosolapıy,
krokodyl porysowana,
Rozdzielenie go,
Zrywać słońce na ustach.
A kiedy znów się pojawi
Będzie świecić na niebie,
Twoje dzieci futrzane,
niedźwiedzie Tolstopyatov,
Sami przybiegnie do domu:
Witam, dziadek, jesteśmy tutaj!»

I wstałem
Niedźwiedź,
Warknął
Niedźwiedź,
I do Wielkiej Rzeki
Biegł
Niedźwiedź.

I w Wielkiej Rzece
Krokodyl
Kłamstwa,
I w zęby
Nie pali się żaden ogień,-
Słońce jest czerwone,
Skradzione słońce.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Władimir Majakowski