Balzac - Pasternak

Paryż w złotego cielca, dealerzy,
w deszczu, jako zemsty, przewiduje.
Na ulicach latającego pyłki.
Rozwścieczone kasztany kwitnące.
Ciepło pokryta konie
I trzask biczów glazury
i, jak groch na sicie,
Drżąc w ościeży okiennej.
Niedbale spieszyć Tilbury.
Jego dovleet złośliwość codziennie.
Przed świtem jutro czy?
Rozwścieczone kwiat drzewa.
I ich zakładnikiem, a dłużnik,
Gdzie zniknął? brat, alchemik!
to, zarówno na książki, zwiędłe
Nad torami głuchy.
Prawie jak topola, lopouh,
Patrzy w dół, Jak zarezerwować,
I splotów Paryż, jak pająk,
Zaupokoynuyu obednyu.
Jego bezsenna Zenk
ułożone, jako wrzeciono.
he wietnamski, jak nić konopi,
Historia tego spotkania.
Odkupić od jarzma
straszny pożyczkodawca,
Musi zginąć za nic
I niech cały wątek odwijanej.

Dlaczego wziąć pożyczkę
Paris, z tłumu i giełda,
i pola, w cieniu wierzb
Łatwość święta wiejskich?

Marzy będzie, jako kelner,
Jak emerytury księgowego,
Ciężar ten pięść,
Że kamenschikovoy maul.

kiedy, kiedy zrobił, utershi pot
Kawa i sucho otveyav,
Ma on chronić się od trosk
Szósty rozdział Mateusza?

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Władimir Majakowski
Dodaj komentarz