Muse poszedł na drodze - Achmatowa

Muse w lewo z drogi
jesień wąski, stromy,
I nie były opalone nogi
Spryskiwane dużą rosy.

Poprosiłem ją przez długi czas
Zima ze mną czekać,
ale powiedział,: „To jest grób,
Jak można nawet oddychać?»

Chciałem dać jej gołębia,
Ту, że wszyscy w bielsze gołąb,
Ale ptak przeleciał bardzo
Dla szczupłej mój gość.

ja, patrząc po niej, milczący,
Kochałem ją w spokoju,
A w niebie świt,
Jako bramę do swojego kraju.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Władimir Majakowski
Dodaj komentarz