Ostatni Petersburg opowieść

stoi cesarz Piotr Wielki the,
myśli:
“Zamknę na otwartej przestrzeni!” -
i następny
pijane kliknięcia
hotel jest w budowie “Astoria”.
Hotel świeci?,
na lunchu ona jest
daje.
Z zazdrością usuniętą z granitu,
Cesarz Łez.
Trzy miedź
zejść
spokojnie,
by nie wystraszyć Senatu.
Przechodnie chętnie wchodzili i wysiadali.
Portier nie zmniejszył swojego wzrostu.
ktoś
bujający w obłokach
rzucił:
“Przepraszam”,
przypadkowo nadepnąć na ogon węża.
cesarz,
koń i wąż
niezręczny
kartą
zapytał grenadyna.
Hałas nie zatrzymał języka, głupi.
Żaden z tych, którzy pili lub jedli, nie odwrócił się.
tylko
kiedy
nad stosem słomek
starożytny zwyczaj przemawiał u konia,
tłum się załamał, krzyczeć złamane:
- Gryzaki!
Nie wie, czemu oni są.
wieś!
Kroki konia pełne są wstydu.
Bielona grzywa z ulicznego gazu.
Z powrotem
na froncie wodnym
prowadzi do krzyku
ostatnia z bajek petersburskich.
I znowu cesarz
stoi bez berła.
Wąż.
Smutek na twarzy konia.
I nikt nie zrozumie melancholii Piotra -
więzień,
przykuty we własnym mieście.

[1916]

Oceniać:
( Brak ocen )
Поделитесь с друзьями:
Vladimir Mayakovsky
Dodaj komentarz